Artysta w Kryzysie

Rusza nabór do drugiej edycji programu wspierającego rozwój zawodowy twórców, animatorów, liderów projektów artystycznych, osób działających w organizacjach pozarządowych - "Artysta w Kryzysie". Dzięki staraniom Pracowni Duży Pokój udział w nim jest bezpłatny. Zgłoszenia można przesyłać do 29 lutego.

Nawykowe działania, brak aktualizacji planów i pytania siebie o priorytety prowadzą zazwyczaj „okrężną drogą” do wyznaczonego sobie celu. W sytuacji, kiedy chcemy wprowadzić w swoim życiu zmianę, ale czujemy, że stoimy „pod ścianą” skuteczny jest coaching. Taka metoda pracy jest bardzo popularna w biznesie i, na szczęście, coraz częściej aplikowana na grunt sztuki i wspierania twórców.

Doświadczeniem nie jest to, co ci się zdarzy, lecz to, co z tym zdarzeniem zrobisz. Aldous Huxley

Gimnastykuj swoje myślenie

Czym jest art coaching? W skrócie to metoda, która polega na intensywnej rozmowie skoncentrowanej na poszukiwaniu i generowaniu nowych rozwiązań.

 Art coaching jest okazją do gimnastyki naszego sposobu myślenia. Pretekstem do zadawania sobie pytań i szukania odpowiedzi w obszarach, które dla naszego mózgu wydawały się do tej pory „oczywiste”. Odświeżenia i uwolnienia nowej energii i motywacji na przykład w pracy. Stworzeniu i utrwaleniu nowych, bardziej adekwatnych i wspierających nas nawyków.

Coach, stosując różne narzędzia i proponując, często zaskakujące, ćwiczenia pomaga uruchomić nowe procesy myślowe i zbudować doświadczenie - na przykład na temat zagadnienia „skuteczności w pracy”. Kiedy mamy w sobie wyobrażenie takiego doświadczenia lub, mówiąc inaczej, „mapę pełną drogowskazów” nasz mózg wykona ciężką pracę i będzie nam sumiennie przypominał o tym, co jeszcze musimy zrobić, żeby stać się osobą „skuteczną w pracy”.

Poszukaj rozwiązań dla siebie

W tak pojętym procesie coach nie występuje w roli doradcy, czy eksperta, który ma receptę na zgłaszany problem. To partnerska rozmowa, w której niezbędna jest otwartość, wzajemna ciekawość obydwu stron. To towarzyszenie komuś, kto jest gotowy do poszukiwania w sobie odpowiedzi na najważniejsze pytania: Po co to robię? Dlaczego to dla mnie ważne? Jak to wpłynie na mnie i moje otoczenie?

Coaching to praca zorientowana na poszukiwanie rozwiązań. Jeśli w naszym życiu zawodowym pojawia się jakiś impas albo dylemat, praca z coachem może pomóc w wymyśleniu nowych sposobów poradzenia sobie z nimi. Coach zadając pytania pokazuje, że jedną sytuację możemy rozumieć i postrzegać na wiele różnych sposobów, a wygenerowanie co najmniej trzech rozwiązań daje nam w miejsce „zgniłego kompromisu”, który tak łatwo podsuwa nam nawykowe myślenie; poczucie dobrze pojętego wyboru.

Podsumowując: coaching to czas na przyglądanie się sobie i swoim strategiom podejmowania decyzji czy komunikacji z otoczeniem, budowania systemu motywacji czy nawet rozpoznawania i nazywania istotnych wartości. To czas refleksji, uczenia się i testowania nowych sposobów myślenia o sobie i o stojących przed nami wyzwaniach. To także czas doświadczania, w jaki sposób nowe myślenie wzmacnia zdobywanie kolejnych umiejętności i poszerza wachlarz dostępnych sposobów działania.

Więcej informacji i zgłoszenia >>>

Organizatorzy:
Pracownia Duży Pokój
Stowarzyszenie Rozwój w Biały Dzień

Zespół coachów: Paulina Czapska, Anna Szapert, Judy Turan, Magda Chołyst i Cezary Jaszkowski

Działanie jest częścią projektu pn. "Pracownia Duży Pokój. Kulturalna Spółdzielnia Obywatelska" dofinansowanego ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO. 

Ćwiczenia ze snem

Co Ci się ostatnio śniło? Lubisz spać, a może to strata czasu? Czy rozmawiasz ze swoimi bliskimi o snach? Czy wiesz co to znaczy „zdrowy sen”? Przyjdź na Ćwiczenia ze snem do Pracowni Duży Pokój.

W stolicy, która stawia na działanie i nigdy nie zasypia zapraszamy Was na nocny warsztat o spaniu i śnieniu.

Gdy zapadamy w sen, budzimy się do innej formy istnienia. E. From

Opowiemy Wam o teoriach neurofizjologicznych, żeby lepiej zrozumieć jak nasz organizm funkcjonuje w stanie snu i wtedy, kiedy go pozbawiamy. Skorzystamy też z dociekań znanych myślicieli (min. Z. Freuda, E. Fromma, C.G. Junga i A. Mindella), dla których praca z marzeniami sennymi stanowiła ważną ścieżkę dostępu do ludzkiego doświadczenia.

Zastanowimy się wspólnie dlaczego na co dzień tak mało uwagi poświęcamy spaniu i śnieniu? Czego pozbawia nas kulturowa marginalizacja tych zjawisk? Czy żyjemy w czasach kultu dnia? Co możemy zyskać poświęcając więcej uwagi, czasu i przestrzeni na eksplorowanie stanu uśpienia?

W trakcie warsztatu dowiesz się:

  •  po co nam sen
  • ile snu potrzebujemy i w jakich dawkach, czy naprawdę da się to wyliczyć
  • czy długie spanie to strata czasu
  • czy ludzie, którzy lubią „dużo” spać są leniwi
  • dawcy snu – gdzie ich szukać
  • po co nam drzemki w ciągu dnia
  • czy można przeorganizować nasze tryby aktywności tak, żeby stały się one standardem
  •  jakie jakości niosą nam marzenia senne
  •  jakiej wiedzy może nam dostarczyć praca z własnymi snami
  •  jaka jest specyfika języka snów
  • w jaki sposób samodzielnie pracować ze snami

Zabiegane miasto, takie jak Warszawa oferuje nam kawy, yerby, energetyki, soki i gumy z guaraną, superpobudzacze. Miasto nie może zwolnić, miasto musi przyspieszać. Miasto, masa, maszyna. 

Zanim jednak naciągniemy sprężyny poćwiczmy ze snem i śnieniem. Zapraszamy na leżakowaniei do wspólnej rozmowy do Dużego Pokoju.

 04 lutego, Pracownia Duży Pokój
start: g. 20.00
stop: g. 23.00
WSTĘP WOLNY

Zachęcamy Was do zabrania ze sobą: ulubionej poduszki, koca, kapci a nawet piżamy.

Warsztaty są realizowane w ramach projektu „Śni się: część 1. Drzemka w Dużym Pokoju”.

Warsztaty poprowadzą: 

Anna Szapert - certyfikowany coach, trenerka, facylitatorka, terapeutka i edukatorka z ponad 10-letnim doświadczeniem. Tłumaczka, wykładowczyni akademicka, amerykanistka i absolwentka Gender Studies. Świadczy usługi szkoleniowe i prowadzi coaching dla klientów prywatnych, w biznesie oraz sektorze publicznym, wspierając najwyższych urzędników państwowych i polityków, m.in. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych czy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jedna z polskich pionierek coachingu językowego czyli metody umożliwiającej połączenie rozwoju kompetencji językowych oraz rozwoju osobistego.

Paulina Czapska - coach, trenerka, facylitatorka i edukatorka. Od ponad 10 lat związana z sektorem organizacji pozarządowych. Menedżerka programów społeczno-kulturalnych i wieloletnia członkini Zarządu Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę". Współautorka i menedżerka projektów i inicjatyw społeczno- kulturalnych (m.in.: "Marzyciele i Rzemieślnicy - dom innowacji społecznych, "Animatornia" , "Polska.doc", „Warszawa.Lab”). Dziennikarka. Redaktorka publikacji o animacji społeczno-kulturalnej. Team Manager w warszawskiej agencji zajmującej się komunikacją i consultingiem. Założycielka Future Simple: www.futuresimple.pl

Ćwiczenia z pieniędzmi

Nie stać mnie na to. Gdybym tylko zarabiała więcej. Nie umiem rozmawiać o pieniądzach. Muszę wreszcie mieć kontrolę nad swoimi wydatkami. Pieniądze, pieniążki, kasa, szmal, kesz, hajs, mamona, kapusta. Często myślicie i mówicie o pieniądzach? A może nawet w Waszej głowie to temat tabu? Zapraszamy do wspólnego rozbrajania mitów o tym ludzkim wynalazku.

Wiele osób twierdzi, że pieniądze szczęścia nie dają. Z pewnością jednak determinują wiele naszych życiowych wyborów. Absorbują mnóstwo myśli, przysparzają zmartwień, wprowadzają w zakłopotanie i bywają źródłem nieporozumień. Jednocześnie pozwalają realizować marzenia, nieść pomoc i wspierać rozwój.

Dla jednych są gwarantem bezpieczeństwa i stabilizacji, inni kojarzą je z bezdusznością. Nasz stosunek do nich to wypadkowa szeregu klisz kulturowych, rodzinnych historii, często nieuświadomionych sądów o sensie istnienia i kondycji ludzkiej. W codziennym biegu umyka nam rozróżnienie między ich symbolicznym wymiarem a czysto instrumentalnym przeznaczeniem. Czasem, nawet jeśli zgromadzimy ich pokaźną ilość – zarabiając, oszczędzając, inwestując -konstatujemy, że wcale niekoniecznie wiemy jak wymienić plik banknotów tak, żeby poprawić swój dobrostan na dłużej niż parę chwil.

Jak Ty poruszasz się w świecie finansów?
Ile swojej energii i czasu poświęcasz martwieniu się o stan swojego portfela?
W co inwestujesz swoje pieniądze i jak ma się to do Twojej hierarchii wartości?
Skąd pochodzą Twoje przekonania o bogactwie i biedzie?
Jakich zmian w sferze finansowej potrzebujesz? Jak je wprowadzić i lepiej korzystać z potencjału pieniędzy?

Zapraszamy na warsztat, który pomoże Ci:

- zbadać głębokie przekonania o pieniądzach i własnych możliwościach finansowych
- zweryfikować subiektywne wizje pochodzenia siły pieniądza
- przeformułować nieskuteczne strategie postępowania z pieniędzmi
- sprecyzować swoje cele finansowe i stworzyć strategię ich realizacji
- określać i szacować wartość w wymiarze finansowym i niematerialnym
- swobodnie nazywać swoje potrzeby finansowe, negocjować stawki, podwyżki, rabaty
- zbudować świadomą relację z pieniędzmi i adekwatne do niej zachowania
- polubić rozmawianie o pieniądzach.

ĆWICZENIA Z PIENIĘDZMI
prowadzenie: Anna Szapert, Paulina Czapska
27-26 lutego (sobota 10-16, niedziela 10-15)
Pracownia Duży Pokój

Inwestycja: 350 zł.
ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA [rezerwacje i info: hallo@futuresimple.pl]

O PROWADZĄCYCH:
Anna Szapert - certyfikowany coach, trenerka, facylitatorka, terapeutka i edukatorka z ponad 10-letnim doświadczeniem. Tłumaczka, wykładowczyni akademicka, amerykanistka i absolwentka Gender Studies. Świadczy usługi szkoleniowe i prowadzi coaching dla klientów prywatnych, w biznesie oraz sektorze publicznym, wspierając najwyższych urzędników państwowych i polityków, m.in. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych czy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jedna z polskich pionierek coachingu językowego czyli metody umożliwiającej połączenie rozwoju kompetencji językowych oraz rozwoju osobistego.

Paulina Czapska - coach, trenerka, facylitatorka i edukatorka. Od ponad 10 lat związana z sektorem organizacji pozarządowych. Menedżerka programów społeczno-kulturalnych i wieloletnia członkini Zarządu Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę". Współautorka i menedżerka projektów i inicjatyw społeczno- kulturalnych (m.in.: "Marzyciele i Rzemieślnicy - dom innowacji społecznych, "Animatornia" , "Polska.doc", „Warszawa.Lab”). Dziennikarka. Redaktorka publikacji o animacji społeczno-kulturalnej. Team Manager w warszawskiej agencji zajmującej się komunikacją i consultingiem. Założycielka Future Simple: www.futuresimple.pl

Czas na językach

Czy wiecie, że to w jaki sposób postrzegamy czas zależy także od języka, w którym myślimy? W niewielkiej społeczności Piraha, żyjącej nad rzeką Maici w południowo-zachodniej Brazylii czas płynie nieco inaczej niż w Warszawie. Członkowie tego liczącego ok. 360 osób plemienia nie mają słów na oznaczenie przeszłości i przyszłości. Żyją w "rozciągniętym teraz". O tym, co język robi z czasem. Jak nasze myślenie o czasie wyrażamy w tym, co o nim mówimy. Wreszcie, o tym jak gramatyka "modeluje" postrzeganie czasu rozmawiam z Anną Szapert - coachem, terapeutką, edukatorką i filolożką angielską.

Paulina Czapska: Co czas ma wspólnego z językiem, w którym myślimy?

Anna Szapert: Czas i język mają ze sobą więcej wspólnego niż na pierwszy rzut oka mogłoby się nam wydawać. Otóż język w pewien sposób wpływa na czas, albo inaczej: on wyraża w jaki sposób go postrzegamy. Zresztą "czas" to jedna z pierwszych kategorii gramatycznych jakich się uczymy poznając nowy język.

PC: Uczysz języka angielskiego. Czy w tym języku można inaczej niż w polskim mówić o czasie?

AS: Kiedy byłam młodsza wydawało mi się, że czas można wyrażać tylko w taki sposób, na jaki pozwala nam język polski. Stopniowo, kiedy zaczęłam poznawać inne języki i uczyć się, a potem uczyć innych języka angielskiego - zrozumiałam, że jest zupełnie inaczej. Istnieją inne czasy niż po prostu: przeszły, teraźniejszy i przyszły. To było ciekawe odkrycie.

Czasy gramatyczne w języku angielskim dla wielu ludzi stanowią duże wyzwanie. Często słyszę: "Ach, te czasy, trzeba się ich nauczyć i wiedzieć dokładnie, kiedy trzeba użyć jakiego".  Taka trudność może wynikać między innymi z faktu, że czas w języku angielskim jest wyrażany inaczej niż u nas. Może być na przykład "czas", w którym kiedyś coś się zaczęło i trwa do teraz - taki spinający przeszłość i teraźniejszość. Może też być "czas", w którym nie ważny jest efekt tego, co się robiło, tylko czy się zrobiło. Inaczej niż w naszym czasie przeszłym dokonanym, tam w przeszłym ciągłym chodzi o wyrażenie tego, że coś trwało w czasie. Nie obchodzi mnie kiedy coś się zaczęło lub skończyło, tylko, że trwało. Uważam, że to fajne. Jest też inny "czas", dzięki któremu mogę wyrazić, że coś się wydarzy do pewnego momentu w przyszłości. Ucząc języka, poznając ludzi i kulturę wyrażaną w innym języku, zaczęłam doświadczać, tego, że to jak mówimy o czasie mocno determinuje też to, jak go odczuwamy.

PC: Za to lubię Future Simple, czyli czas przyszły prosty, którego trochę brakuje mi w języku polskim.

AS: Tak, Future Simple to bardzo ciekawa forma wyrażania czasu. Używamy go wtedy, kiedy mówiąc coś podejmujemy decyzję, że coś zrobimy lub przyszłe zdarzenie, o którym mówimy uważamy za pewne, albo kiedy oferujemy lub prosimy o pomoc. To ładny "czas". W codziennym życiu fajnie go "mieć", a może "dawać" sobie więcej. To ciekawe, bo język jest wyrazem tego jak myślimy. Skoro myślenie jest jakąś strukturą "pod spodem" -porównajmy to do pola magnetycznego, to język mógłby być strukturą w jaką układają się opiłki metalu - czyli taką manifestacją oddziaływania tego pola. 

PC: Czy badacze sprawdzali relacje pomiędzy tym, w jakim języku ludzie mówią czy też myślą, a tym w jaki sposób postrzegają czas?

AS: Pewnie! Bardzo ciekawe badania przeprowadził Keith Chen, który sprawdzał jak myślimy o przyszłości w zależności od języka, którym się posługujemy. Chen pokazał też, jak duży wpływ ma ta korelacja na bardzo praktyczne aspekty naszego życia - na przykład na oszczędzanie. Warto też wspomnieć o Lera Broditsky z Uniwersytetu Stanforda. 

PC: Zimbardo powiedziałby, że inaczej traktujesz pieniądze i koncept oszczędzania jeśli jesteś hedonistycznym teraźniejszowcem, pozytywnym przeszłościowcem, a jeszcze inaczej jeśli dominuje w Tobie przyszłościowiec.

AS: Tak, bo inaczej oszczędzasz kiedy myślisz o tym co dopiero ma być, a zupełnie inny masz do tego stosunek, kiedy chcesz przede wszystkim cieszyć się tym co "tu i teraz". Ciekawe, także z punktu widzenia badań antropologicznych są studia nad plemieniem Amondawa zamieszkującym Amazonię, w którym pojęcie czasu nie istnieje. 

PC: W ich języku nie występują słowa określające „czas”, ani żadne oddające okresy, jak „godzina”, „miesiąc”, czy „rok”, prawda?

AS: Co więcej ludzie żyjący w tym plemieniu nie określają się  także poprzez swój wiek. Właściwie w ogóle się do niego nie odwołują; a w trakcie życia przyjmują nowe imiona, oddające charakter ich nowego statusu w społeczności. Jednak to, co najbardziej zaskoczyło badaczy to fakt, że ci mieszkańcy Amazonii nie posiadają skojarzeń czasoprzestrzennych, potrzebnych do zrozumienia zależności między tymi dwiema kategoriami.

PC: Co to oznacza w praktyce? Przecież inne badania, na które powołuje się m.in. Claudia Hammond w swojej książce "70 minut na godzinę" pokazują, że zależność między czasem i przestrzenią jest bardzo silna i wyrażana w wielu językach [np. angielskim, polskim].

AS: W ich języku nie można np. „wyprzedzać”, ani nawet „być dalej”. Mało tego, nic nawet nie może „minąć”, tj. być już w przeszłości i nie dotyczyć teraźniejszości. Rzeczywiście w wielu innych językach ta korelacja pomiędzy czasem i przestrzenią zachodzi i silnie wpływa na postrzeganie czasu. Posłuchaj: "przed" i "po" - może wyrażać umiejscowienie w przestrzeni, ale też w czasie. Zobacz też, że w języku polskim mamy czasownik - czyli część mowy, przedstawiają dziejące się czynności i niektóre stany. W języku polskim sygnalizujemy relację między momentem mówienia [lub tworzenia tekstu - przyp. red.], a momentem zakończenia sytuacji opisywanej przez nadawcę. Czasownik może informować o czynności zakończonej lub trwającej i jak mówiłam wcześniej każdy czasownik w naszym języku może być tylko albo dokonany albo niedokonany.

PC: Jak jeszcze czas manifestuje się w tym, co i w jaki sposób mówimy?

AS: Odkryciem było dla mnie oglądanie archiwalnych materiałów telewizyjnych, chyba z lat 70-tych. Trafiłam akurat na program informacyjny w stylu Wiadomości TVP. Pani prezenterka mówiła bardzo wyraźnie, powoli, oddzielając każde słowo. Zadziwiło mnie, że robiła dużo pauz między zdaniami. Teraz serwisy informacyjne są szybkie, prezenterzy "połykają" pauzy, a żeby "zaoszczędzić" czas antenowy część informacji wyświetlana jest też na dolnym pasku. Dlatego jeśli z kimś pracuję słucham nie tylko tego co mówi o czasie - czy na przykład go "goni", albo mu "ucieka"; ale słucham też jak szybko i z jakim natężeniem mówi w ogóle.

PC: Masz powiedzenie o czasie dobre dla Ciebie na dziś?

AS: Przyszło mi do głowy:  "Czas teraźniejszy ma tę przewagę nad każdym innym, że jest naszym własnym." Powiedział to kiedyś niejaki Charles Caleb Colton. Uważam zresztą, że całkiem zgrabnie. 

 

 

Ćwiczenia z czasem #2

MACIE WRAŻENIE, ŻE CZAS PRZECIEKA WAM PRZEZ PALCE? JESTEŚCIE W PERMANENTNYM "NIEDOCZASIE"? ROBICIE WSZYSTKO NA RAZ? NIE NADĄŻACIE Z WYKONYWANIEM ZADAŃ W WYZNACZONYM CZASIE? MACIE W GŁOWIE CHAOS? SPÓŹNIACIE SIĘ? ZOSTAWIACIE WSZYSTKO NA OSTATNIĄ CHWILĘ? CZAS PŁYNIE ZA SZYBKO? MACIE WRAŻENIE MARNOTRAWIENIA CZASU, CHOĆ ODHACZACIE KOLEJNE POZYCJE Z LISTY? ALBO CZUJECIE, ŻE STOICIE W MIEJSCU I CZAS ZATRZYMAŁ SIĘ RAZEM Z WAMI? TĘSKNICIE ZA STARYMI, DOBRYMI CZASAMI LUB UWAŻACIE, ŻE PRZYSZŁOŚĆ NIE PRZYNIESIE WAM NICZEGO LEPSZEGO?

Spokojnie. Wszystko z Wami w porządku. Po prostu utknęliście w jednej z 6 stref czasowych, a Wasze zawężone postrzeganie czasu zachęca Was do wzmacniania niekoniecznie skutecznych nawyków myślowych. Złe nawyki myślowe wywołują stany emocjonalne, nad którymi z reguły trudniej Wam zapanować, a te z kolei podpowiadają nieadekwatne do danej sytuacji działania. Czy możecie z tym coś zrobić szybko i w dobrym towarzystwie?

Tak. Zapraszamy Was do udziału w warsztacie "Ćwiczenia z czasem", który odbędzie się w dniach 23-24 stycznia w Komitywa Co-Work w Warszawie. Zapiszcie się, bo ilość miejsc jest ograniczona. Zresztą patrząc szerzej - czasu do wprowadzenia zmian w życiu czy pracy macie wraz z upływem każdego dnia coraz mniej.

Ten warsztat jest po to, żebyście:
 

  • sprawdzili jak myślenie o czasie wpływa na Wasze zachowania i podejmowane decyzje

  • poznali koncepcję równoważenia perspektyw czasowych i doświadczyli jej pozytywnego wpływu

  • dowiedzieli się jak bycie bardziej uważnym może spowolnić poczucie upływu czasu

  • poznali wskazówki jak radzić sobie z "kryzysem czasu" (poczuciem permanentnego pośpiechu i presją czasu)

  • utrwalili swoje mechanizmy wzmacniające radzenie sobie w teraźniejszości, po to żeby lepiej panować nad przeszłością i dbać o lepszą przyszłość

  • stworzyli własny model równoważenia perspektyw czasowych

  • poćwiczyli psychiczną sprawczość i elastyczność poprzez równoważenie perspektyw czasowych

  • dowiedzieli się jak emocje przyśpieszają, albo zwalniają czas

  • wzmocnili umiejętność świadomego modelowania czasu w pozytywnym duchu (zadowolenie emocjonalne)

  •  zainwestowali czas w siebie

  • spędzili czas w dobrym towarzystwie.

Biorąc udział w "Ćwiczeniach z czasem" będziecie mieli szansę wypracować bardziej zrównoważony sposób postrzegania czasu i przestaniecie zawężać pole widzenia do pojedynczej jego strefy.


Bardziej zrównoważony sposób postrzegania czasu umożliwi Wam, w zależności od aktualnej sytuacji, elastyczne podróżowanie od przeszłości, przez teraźniejszość do przyszłości. Dzięki takiej postawie wobec czasu będziecie w stanie podejmować trafniejsze decyzje. Cieszyć się sobą i życiem właściwie od zaraz. Czerpać siłę i wiedzę z tego co było i projektować lepszą przyszłość ze sobą w roli głównej. 

CZAS START! Mamy to przećwiczone.

Ćwiczenia z czasem
prowadzenie: Paulina Czapska, 
Anna Szapert
23-24 stycznia 2016
Komitywa Co-Work, Puławska 39, Warszawa

ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA [rezerwacje i info: hallo@futuresimple.pl]

Inwestycja: 350 zł.

O PROWADZĄCYCH:


Paulina Czapska - coach, trenerka, facylitatorka i edukatorka. Od ponad 10 lat związana z sektorem organizacji pozarządowych. Menedżerka programów społeczno-kulturalnych i wieloletnia członkini Zarządu Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę". Współautorka i menedżerka projektów i inicjatyw społeczno- kulturalnych (m.in.: "Marzyciele i Rzemieślnicy - dom innowacji społecznych, "Animatornia" , "Polska.doc", „Warszawa.Lab”). Dziennikarka. Redaktorka publikacji o animacji społeczno-kulturalnej. Team Manager w warszawskiej agencji zajmującej się komunikacją i consultingiem. Założycielka Future Simple: www.futuresimple.pl

Anna Szapert - certyfikowany coach, trenerka, facylitatorka, terapeutka i edukatorka z ponad 10-letnim doświadczeniem. Tłumaczka, wykładowczyni akademicka, amerykanistka i absolwentka Gender Studies. Świadczy usługi szkoleniowe i prowadzi coaching dla klientów prywatnych, w biznesie oraz sektorze publicznym, wspierając najwyższych urzędników państwowych i polityków, m.in. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych czy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jedna z polskich pionierek coachingu językowego czyli metody umożliwiającej połączenie rozwoju kompetencji językowych oraz rozwoju osobistego.

Powrót z przyszłości

Naukowcy dowodzą, że osoby zorientowane na przyszłość osiągają więcej sukcesów i lepiej dbają o swoje zdrowie. Mają mentalny nawyk wyobrażania sobie jak to, co robią dziś wpłynie na to, co będą robić jutro. Jeden z paradoksów czasu polega jednak na tym, że zbyt silne koncentrowanie się na przyszłości może być szkodliwe. 

Nastawienie wobec czasu ma znaczenie

Czemu perspektywy postrzegania czasu odgrywają w naszym życiu tak istotną rolę? Wykorzystujemy je do kodowania, przywoływania i przechowywania naszych doświadczeń. Z ich udziałem kształtujemy nasze oczekiwania i cele. Tworzymy scenariusze możliwych, przyszłych zdarzeń. Między innymi z tego właśnie powodu niemal cała współczesna psychoterapia [mniej lub bardziej wprost] zmierza do przepracowania  teraźniejszości, żeby pomóc nam odzyskać kontrolę nad przeszłością i dzięki temu nauczyć nas lepiej radzić sobie w przyszłości. Wspominani w poprzednim poście badacze - Philip Zimbardo i John Boyd, definiują perspektywę postrzegania czasu jako "[...] osobiste nastawienie - często nieuświadomione, które każdy z nas przejawia wobec czasu. Jest to również proces, w ramach którego bezustanny bieg życia zostaje podzielony na kategorie czasowe, pomagające nadać naszemu życiu porządek, spójność
i znaczenie". Do sprawdzania naszych indywidualnych tendencji w tym obszarze Zimbardo opracował Kwestionariusz Postrzegania Czasu (ZTPI).  Obaj psycholodzy w toku wieloletnich badań i analiz innych opracowań w tym zakresie wyodrębnili sześć perspektyw czasowych: 

przeszłościowo-negatywną,
przeszłościowo-pozytywną,
teraźniejszą fatalistyczną,
przyszłą,
przyszłą transcendentalną,

"W naszej pracy konsekwentnie odkrywamy, że perspektywa czasu jest fundamentem sposobu, w jaki ludzie żyją. Ludzie mają tendencję do rozwijania i nadużywania konkretnej perspektywy czasu - na przykład skupianiu się na przyszłości, teraźniejszości lub przeszłości. Ludzie zorientowani na przyszłość odnoszą na ogół większe sukcesy zawodowe i akademickie, lepiej się odżywiają, regularniej ćwiczą swoje ciało i lepiej dbają o swoje zdrowie. 'Spóźnieni' studenci oraz inne osoby, które żyją w społeczeństwach szybkiego tempa, są częściej nastawione na przyszłość, z czym wiąże się ich mniejsza gotowość do poświęcania swojego czasu na działania altruistyczne." -wyjaśniają autorzy wspominanej już książki "Paradoks czasu".

Jutro lepsze od dziś

Warto podkreślić, że przyszłości [podobnie zresztą jak przeszłości] nigdy nie doświadczamy
w sposób bezpośredni. Dzieje się tak, ponieważ jest ona konstruowanym psychologicznie stanem umysłu. Tworzymy ją z różnorodnego budulca: naszych nadziei i marzeń, oczekiwań i aspiracji, ale także z lęków. Wyobrażanie sobie przyszłości jest niezbędnym elementem wspierającym nas w odnoszeniu sukcesów w szkole, sztuce czy biznesie. Często wyćwiczenie w sobie silnej orientacji na przyszłość wiąże się ze świadomą rezygnacją z wygód bieżącego funkcjonowania i doraźnych przyjemności [słyszeliście pewnie o teście marshmallow i odraczaniu nagrody, czy teście samokontroli?]. Przyszłość odsuwa nas od pewności związanej z tym, co "tu i teraz" i zaprasza do świata prawdopodobieństwa, wyborów i opcji. Niektórzy z nas dużą część swojego życia spędzają we własnych umysłach wyobrażając sobie innego siebie, możliwe wersje przyszłych wydarzeń, sukcesy do których chcą dążyć i nagrody, których dzięki podjętym działaniom się spodziewają [kwestia czy im to służy jest osobnym tematem].

Projektowanie przyszłości i orientacja na nią mogą [ale nie muszą] być dla nas korzystne. Pomagają nam opracować nowe scenariusze działań, kreować nieszablonowe rozwiązania, wspierać w odraczaniu natychmiastowej nagrody na rzecz przyszłych, większych zysków. Psycholodzy dowodzą, że istnieją silne powiązania pomiędzy takim nastawieniem wobec czasu, a naszymi cechami psychicznymi i behawioralnymi. Ich zdaniem przyszłościowcy są mniej agresywni i depresyjni. Charakteryzuje ich większa energiczność i kreatywność. Zazwyczaj kończą rozpoczęte zadania, poświęcają więcej czasu na naukę i przygotowania, częściej uwzględniają przyszłe konsekwencje różnych decyzji i są mniej impulsywni niż na przykład teraźniejsi hedoniści.

Ekonomia czasu

Od okresu Rewolucji Przemysłowej giganci biznesu premiowali wykorzystanie teraźniejszości do planowania przyszłości. Zresztą niektórzy twierdzą nawet, że mechanizm ten stanowi jedną z głównych charakterystyk współczesnej gospodarki kapitalistycznej.  W związku z tym nie powinien Was dziwić fakt, że firmy najchętniej zatrudniają pracowników przejawiających silną orientację na przyszłość i to oni w ostatecznym rozrachunku zarabiają więcej pieniędzy niż osoby zatopione w innej strefie temporalnej.  I choć tacy ludzie w pogodni za lepszym życiem mogą doznawać wielu porażek, to zdaniem badaczy są bardziej wytrwali i robią lepszy użytek z zebranych doświadczeń niż osoby o innych "dominacjach czasowych".

Jednocześnie osoby o silnej orientacji na przyszłość mogą przejawiać tendencję do interpretowania przeszłości w kontekście błędów, które należy naprawić lub sukcesów, które warto powtórzyć lub rozwinąć.  Oczekiwane zyski lub straty są ich paliwem, a przyjemność sprawia im wykonywanie zaplanowanych działań i odnoszenie sukcesów w pracy. W związku z tym  mogą mniej przychylnie odnosić się do teraźniejszości, traktując ją jako mniej istotną i "sterowaną" przez popędy i chęć odczuwania przyjemności lub unikania dyskomfortu. Zimbardo uważa wręcz, że mantrą wielu przyszłościowców jest: "Wywiąż się ze wszystkich jutrzejszych terminów, zakończ całą niezbędną pracę przed wieczornymi rozrywkami". Jeśli znacie osoby, które uważają, że praca, odpowiedzialność i osiąganie kolejnych sukcesów są w życiu najistotniejsze - może to świadczyć, że mają silny rys przyszłościowy.

Dogonić przyszłość

Czy w drodze do pracy odpowiadacie na maile służbowe używając telefonu? Czy myjecie zęby pod prysznicem? Czy biegacie ze spotkania na spotkanie? Czy jecie obiad pisząc maile? Czy irytujecie się, kiedy ktoś się spóźnia, albo utkniecie w korku? Czy powtarzacie sobie: odpocznę po Nowym Roku? Czy ciągle się śpieszycie? Jeśli Wasza odpowiedź na powyższe pytania brzmi "tak" - może to oznaczać, że żyjecie pod "presją czasu".

Okazuje się, że zbyt silna koncentracja na przyszłości może w znaczący sposób odebrać korzyści płynące z przebywania w niej "od czasu do czasu".  Coraz więcej ludzi doświadcza poczucia, że nie "mają" wystarczającej ilości czasu, żeby zrobić wszystkie rzeczy, które by chcieli. Jak to możliwe skoro podróże [choćby takim "Pendolino"] trwają krócej niż kiedyś?  Rodzice zamiast pieluch tetrowych używają jednorazowych. Płatki można zrobić błyskawicznie, a naczynia umyć w zmywarce. Gdzie się podział czas, który "oszczędziliśmy" dzięki kolejnym innowacyjnym rozwiązaniom? 

Czy wiecie, że coraz więcej przyszłościowców wykorzystuje zaoszczędzony czas, żeby więcej pracować? Realizować nowe projekty. Osiągać kolejne cele. Stawiać sobie jeszcze większe wyzwania, nawet jeśli ma się to odbyć kosztem obowiązków domowych, relacji rodzinnych czy własnego zdrowia? Wiele takich osób chcąc "zaoszczędzić" czas lub wywiązać się z jakiegoś terminu potrafi zrezygnować ze snu. Czy zdarzyło się Wam zrezygnować z odpoczynku, spotkania z przyjaciółmi, sprzątania - żeby tylko "wyrobić" się w pracy? Mnie kiedyś "zdarzało się"  to często [a raczej decydowałam się na to].

Coraz więcej ludzi ma silną skłonność do życia w przyszłości. Taka postawa może stać się dla nich źródłem codziennej frustracji i lęku [jak pisałam wyżej - przyszłość nie może się stać częścią naszego doświadczenia, dopóki się nie urzeczywistni]. Przyszłość to domysł i abstrakcja, której nie można doświadczyć, a pogoń za nią, ciągłe przeżywanie sprawiają, że ludzie stają się bardziej niezaspokojonymi, niepewnymi i pobudzonymi [możecie sprawdzić, co na ten temat pisze Allan Watts w "The Wisdom of Insecurity: A Massage for an Age of Anxiety".

Szok przyszłości

Patrząc daleko w przyszłość możecie wzmagać w sobie poczucie, że teraz musicie zrobić dużo rzeczy [żeby w końcu - "kiedyś" było tak, jak chcecie]. E-maile zalewają Wasze skrzynki odbiorcze, telefony dzwonią od rana do wieczora, premiery filmowe, festiwale, "talent showy" domagają się uwagi. Wszystko staje się ważne i pilne [istnieje nawet coś takiego, jak uzależnienie od spraw pilnych  i jest jednym z sygnałów ostrzegającym przed wypaleniem zawodowym]. Coraz więcej osób czuje przymus bycia zajętym, a jednocześnie narzeka na przemęczenie, zniechęcenie i poczucie utraty sensu wielu podejmowanych działań.

"Tylko zmiana jest niezmienna".  Heraklit

Już ponad 40 lat temu psychologowie badający organizacje [Warren Bennis i Philip Slater] twierdzili, że świat zmienia się tak szybko, że kariery, role życiowe i podejmowane obowiązki będą miały charakter coraz bardziej tymczasowy. Podobnie nowsze rozważania Jamesa Gleicka [Faster] i Alvina Tofflera sugerują, że tempo życia przyśpiesza, a duża ilość zmian w zbyt krótkim czasie może doprowadzić do choroby np. niektóre typy raka, nadciśnienie, czy choroby serca wywołane przez stres]. Toffler twierdzi nawet, że w przyszłości [oczywiście!] napór zmian może doprowadzić do stanu, który określił jako "szok przyszłości". Ludzie mogą doświadczać go jako stresu, czy niepokoju lub dezorientacji, które z kolei mogą wpływać na relacje osobiste, a nawet na funkcjonowanie całych instytucji.

Zaproszenie do teraz

Nic więc dziwnego, że coraz więcej ludzi chce zatrzymać czas, zwolnić czas, powrócić do dobrze znanej i w związku z tym bezpieczniejszej dla nich przeszłości. Na szczęście zmiana nie jest niczym nowym. Ludzkość radziła sobie z nią od początków istnienia. Charles Van Doren napisał nawet kiedyś: "Egipcjanie mieli wielki sekret, o którym nie zapomnieli przez trzynaście wieków. Obawiali się i nienawidzili zmian, i unikali ich tak bardzo, jak tylko to możliwe". I choć wielu ludzi przepełnia lęk, kiedy patrzą w przyszłość, a jednocześnie stają się coraz bardziej wyrozumiali względem przeszłości - to badania, historia, doświadczenie życiowe wielu pokoleń pokazują, że raczej nie warto niespokojnie spoglądać przed siebie, ani nostalgicznie za siebie.

Jak z tym wszystkim nie zwariować? Najważniejsze jest, jak wykorzystujemy to, co tu i teraz. Czy uwzględniamy doświadczenie życiowe i społeczne, które mamy i czy używamy wiedzy na temat przeszłości, żeby projektować lepszą przyszłość dla siebie i dla innych [np. przez podejmowanie różnych decyzji, robienie lub zaprzestanie robienia różnych rzeczy teraz]. Wtedy odczuwalne tempo życia wydaje się wolniejsze. Mamy więcej przestrzeni mentalnej na to, żeby zauważać i doceniać to, co już posiadamy i lepiej żyć [wybierając działania połączone z naszymi wartościami i odpowiadające na nasze prawdziwe potrzeby].

Oczywiście czas i tak będzie płatał nam figle - bo to, w jaki sposób go odczuwamy zależy jednocześnie od wielu różnych zmiennych [m.in. od emocji, temperatury ciała, naszego wieku, czy tego w jakim języku myślimy] - ale o tym już innym razem.

 

 

 

 

 

ŻYCZENIA NAJLEPSZE

Wszystkiego wspaniałego dla Was. Miłości, spokoju, momentów szczęścia. Niech to będzie dla Nas wszystkich DOBRY ROK!

Dziś zaczyna się przyszłość

Czy wiecie po co nam myślenie o przyszłości? Kiedy się zaczyna i z czego się składa? Macie ochotę dowiedzieć się czegoś więcej o mentalnych podróżach w czasie? Choć Albert Einstein zwykł mawiać: "Nie myślę nigdy o przyszłości, zbyt szybko pojawia się sama", to jednak podejrzewam, że on i jemu podobni innowatorzy musieli spędzać w niej całkiem sporo czasu.

Narodziny przyszłości

Zacznijmy od początku. Zatrzymajmy się na chwilę, żeby pomyśleć o momencie, w którym w naszym umyśle zaczyna powstawać przyszłość. Czy wiecie, że jako niemowlęta żyliśmy uwięzieni w teraźniejszości  - nie posiadając mentalnej zdolności do podróżowania w czasie "do przodu"? To musiało być naprawdę przerażające! Na szczęście tego nie pamiętamy.

Z tego powodu jeśli niemowlę jest głodne, zmarznięte, albo przestraszone nie potrafi wyobrazić sobie momentu w bliskiej przyszłości, kiedy ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Nic dziwnego, że intensywność jego reakcji na takie sytuacje brzmi jak "koniec świata" i wzbudza silne emocje nie tylko u jego opiekunów, ale też u przypadkowych obserwatorów. Dopiero około 3  lub 4 roku  życia dzieci zyskują zdolność do wyobrażania sobie przyszłości i tego, że mogą czuć się inaczej niż w danej chwili. W związku z tym zaczynają oczekiwać lub bać się przyszłych wydarzeń. W ten sposób rozwija się u nich kluczowa umiejętność emocjonalnej regulacji - znajdują wskazówkę do tego, jak kontrolować swoje emocje.

Jako dorośli ludzie często korzystamy z tej umiejętności [a przynajmniej byłoby dobrze]. W jaki sposób? Na przykład pocieszamy siebie lub innych mówiąc: "Nie martw się, to minie". Jeśli więc uderzymy się w kolano, albo ktoś po raz kolejny złamie nam serce możemy - odwołując się do doświadczeń z przeszłości i wyobrażając sobie przyszłość bez tego problemu - wpłynąć na obniżenie poziomu stresu, a nawet odczuwanego fizycznie bólu. 

Przyszłość - mentalna podróż wstecz

To, co dzieje się w naszym umyśle, kiedy konstruujemy obrazy z przyszłości w psychologii określane jest jako myślenie przyszłościowe. Badania i liczne eksperymenty wskazują, że myślenie przyszłościowe jest przeciwieństwem pamięci i jednocześnie pozostaje z nią mocno sprzężone - chcąc stworzyć poczucie przyszłości umysł używa podobnych składowych tj.: naszego poczucia przestrzeni i wspomnień. W związku z tym jednym z największych paradoksów i  jednocześnie odkryć na temat myślenia przyszłościowego jest fakt, że w dużej mierze opiera się ono na mentalnej podróży w przeciwnym kierunku - czyli do przeszłości.

Dziś, dzięki możliwościom śledzenia pracy mózgu w czasie rzeczywistym wiemy, że neuronowe ślady pamiętania przeszłości i wyobrażania sobie przyszłości są bardzo podobne. I choć w dużej mierze te same rejony w naszym mózgu są aktywne podczas myślenia o przeszłości i przyszłości - to wyobrażanie sobie tego, co dopiero przed nami zużywa więcej energii niż wspominanie tego, co już za nami. Może to wyjaśniać dlaczego podczas wymyślania nowych rozwiązań, projektowania nieistniejących jeszcze produktów czy tworzenia strategii rozwoju organizacji nasze mózgi "parują", a my chętniej wypijamy kolejną filiżankę kawy, albo pochłaniamy nadprogramową porcję czekolady.

59 razy na dobę

Większość z Was  - jeśli tylko ma na to ochotę - z łatwością może zobaczyć jak będzie wyglądało jutro, co będziecie robili za tydzień lub jak Polska będzie wyglądała za 4 lata...  Siła naszej wyobraźni jest tak potężna, że potrafimy stworzyć nawet obraz mentalny wydarzenia, które nie mogłoby zaistnieć w ustalonej rzeczywistości. Warto podkreślić, że tak pojmowana zdolność widzenia przyszłości nie ma nic wspólnego z jasnowidzeniem [lub czarnowidztwem w niektórych przypadkach].

Claudia Hammond w swojej fascynującej książce poświęconej fenomenowi czasu ["70 minut na godzinę"] powołując się na badania D'Argembau z 2011 roku pisze: "Ludzie myślą o przyszłości przeciętnie pięćdziesiąt dziewięć razy w ciągu dnia, czyli co najmniej szesnaście razy w ciągu czuwania. Co więcej, okazuje się, że kompletowanie przyszłości może stanowić domyślny tryb pracy mózgu".

Niedawno japońscy badacze zmierzyli, że średnio w ciągu jednego dnia ponad 80 procent naszych mentalnych podróży w czasie odbywamy w kierunku przeszłości lub przyszłości pozostając w teraźniejszości jedynie w 20 procentach. Wygląda na to, że myślenie  o przyszłości ma dla naszego mózgu spore znaczenie.

Uważaj co myślisz

Czemu tak często podróżujemy w przyszłość? Bo jest to dla nas użyteczne i ważne. Hammond podsumowuje: " [podróżowanie w przyszłość -przyp. red.] Wpływa na nasze osądy, stany emocjonalne i decyzje, jakie podejmujemy [...]". 

Może to zaskakujące, ale zdolność do mentalnego podróżowania do przyszłości ma większy wpływ na teraźniejszość, niż mogliście się spodziewać. Sanskryt [klasyczny język używany w Indiach] wyraża tę zależność pomiędzy różnymi strefami czasowymi w niezwykle trafny sposób:

Dzień wczorajszy jest już sennym wspomnieniem
Dzień jutrzejszy jest jedynie wyobrażeniem
Ale dobrze przeżyty dzień dzisiejszy uczyni
każde wczoraj snem o szczęściu, a każde jutro wyobrażeniem pełnym nadziei.

To właśnie za pomocą myślenia przyszłościowego projektujemy siebie w przyszłości i wyobrażamy sobie rzeczywiste doświadczenie. Co więcej, umiejętność ta jest charakterystyczna jedynie dla naszego gatunku i odróżnia nas od innych zwierząt.

Dlaczego warto zwracać uwagę na to co, jak często i z jaką dokładnością sobie wyobrażamy w kontekście przyszłości? Liczne eksperymenty i badania pokazują, że chętniej dążymy do rzeczy lub osiągamy cele w przyszłości jeśli potrafimy je sobie wyobrazić. Mówiąc inaczej - jeśli zbudujemy pewien obraz przyszłości, może się okazać, że z większym prawdopodobieństwem go urzeczywistnimy. 

Problemy z przyszłością

Nie tylko niemowlęta mają kłopoty z wyobrażaniem sobie przyszłości. Zdolność tę mogą stracić także dorośli ludzie, którzy doznali poważnych obrażeń mózgu [np. w obszarze hipokampu], albo znajdują się pod wpływem długotrwałego i silnego stresu [np. osoby przebywające w strefie działań wojennych, uchodźcy, weterani wojenni]. 

Ponad to każdy, kto ma kiepską pamięć autobiograficzną może doświadczać trudności z wyobrażeniem siebie w przyszłości. Dotyczy to przede wszystkim osób cierpiących z powodu depresji, schizofrenii, alzheimera, albo mających myśli samobójcze.  W takim przypadku dochodzi do pewnego rodzaju "zamrożenia w czasie" powodującego ich silną koncentrację na przeżywaniu emocji w teraźniejszości. 

Philip Zimbardo i John Boyd w "Paradoksie czasu" cytują wypowiedź pacjenta cierpiącego na depresję: "Przyszłość wygląda chłodno i blado, a ja mam poczucie jakbym zatrzymał się w czasie". Jeśli utkniemy w "tu i teraz" w skrajnych przypadkach możemy przeżywać świat z charakterystyczną dla okresu niemowlęctwa gwałtownością.

Czy "utknięcie w czasie" może  dotknąć każdego z nas i oznaczać równie poważne kłopoty? W pewnych okresach swojego życia możemy wykazywać tendencję do błędnego postrzegania czasu. I tak, osoby, dla których płynie on zbyt szybko mogą odczuwać przymus robienia wielu rzeczy na raz. Z kolei osoby, dla których płynie on zbyt wolno mają wrażenie, że utknęły w teraźniejszości; to one częściej popadają w depresję i nie widzą szansy na zmianę swojego stanu w przyszłości. 

Czas na emocje

Jak więc umiejętność wyobrażania sobie przyszłości może wspierać utrzymanie dobrej kondycji psychicznej? To właśnie prognozowanie zachowań prowadzących do odczuwania pozytywnych stanów emocjonalnych w przyszłości może przynieść nam ulgę [o czym pisałam wyżej]. Upraszczając możemy powiedzieć, że emocje dotyczą teraźniejszości, a myślenie pomaga nam przygotować się do lepszego radzenia sobie w przyszłości. Emocje pozwalają nam na unikanie zagrożeń oraz podążanie w kierunku celów osadzonych w przyszłości [zobaczcie koniecznie "W głowie się nie mieści", albo poczytajcie Arystotelesa]. Myśli pozwalają nam przećwiczyć różne wydarzenia, oszacować rezultaty, formułować oczekiwania i tworzyć symulację sytuacji o pewnym stopniu trafności [co z całą pewnością bardzo często robił cytowany na początku Einstein].

Dlatego osoby zorientowane na przyszłość będą bardziej skłonne dbać o swoje zdrowie fizyczne, chętniej wywiązywać się z narzuconych terminów, częściej podejmować działania ukierunkowane na długofalowe budowanie swojego pozytywnego wizerunku. Po prostu mają mentalny nawyk wyobrażania sobie jak to, co robią dziś wpłynie na to, co będą robić w przyszłości. Częściej podejmują decyzje o swoich zachowaniach biorąc pod uwagę wynikające z nich konsekwencje wpływające na to jak będą czuć się kiedyś. Kolejny paradoks czasu polega jednak na tym, że zbyt silna orientacja na przyszłości i obsesyjne koncentrowanie się na niej może nam ostatecznie zaszkodzić - ale o tym napiszę już następnym razem.

Ćwiczenia z czasem

Macie wrażenie, że czas przecieka Wam przez palce? Jesteście w permanentnym "niedoczasie"? Robicie wszystko na raz? Nie nadążacie z wykonywaniem zadań w wyznaczonym czasie? Macie w głowie chaos? Spóźniacie się? Zostawiacie wszystko na ostatnią chwilę? Czas płynie za szybko? Macie wrażenie marnotrawienia czasu, choć odhaczacie kolejne pozycje z listy? Albo czujecie, że stoicie w miejscu i czas zatrzymał się razem z Wami? Tęsknicie za starymi, dobrymi czasami lub uważacie, że przyszłość nie przyniesie Wam niczego lepszego?
 

Spokojnie. Wszystko z Wami w porządku. Po prostu utknęliście w jednej z 6 stref czasowych, a Wasze zawężone postrzeganie czasu zachęca Was do wzmacniania niekoniecznie skutecznych nawyków myślowych. Złe nawyki myślowe wywołują stany emocjonalne, nad którymi z reguły trudniej Wam zapanować, a te z kolei podpowiadają nieadekwatne do danej sytuacji działania. Czy możecie z tym coś zrobić szybko i w dobrym towarzystwie?

Tak. Zapraszamy Was do udziału w warsztacie "Ćwiczenia z czasem", który odbędzie się w dniach 5-6 grudnia w Pracowni Duży Pokój w Warszawie. Zapiszcie się, bo ilość miejsc jest ograniczona. Zresztą patrząc szerzej - czasu do wprowadzenia zmian w życiu czy pracy macie wraz z upływem każdego dnia coraz mniej.

FS_POSTER_print_50x70.jpg

Ten warsztat jest po to, żebyście:
 

  • sprawdzili jak myślenie o czasie wpływa na Wasze zachowania i podejmowane decyzje

  • poznali koncepcję równoważenia perspektyw czasowych i doświadczyli jej pozytywnego wpływu

  • dowiedzieli się jak bycie bardziej uważnym może spowolnić poczucie upływu czasu

  • poznali wskazówki jak radzić sobie z "kryzysem czasu" (poczuciem permanentnego pośpiechu i presją czasu)

  • utrwalili swoje mechanizmy wzmacniające radzenie sobie w teraźniejszości, po to żeby lepiej panować nad przeszłością i dbać o lepszą przyszłość

  • stworzyli własny model równoważenia perspektyw czasowych

  • poćwiczyli psychiczną sprawczość i elastyczność poprzez równoważenie perspektyw czasowych

  • dowiedzieli się jak emocje przyśpieszają, albo zwalniają czas

  • wzmocnili umiejętność świadomego modelowania czasu w pozytywnym duchu (zadowolenie emocjonalne)

  •  zainwestowali czas w siebie

  • spędzili czas w dobrym towarzystwie.


Biorąc udział w "Ćwiczeniach z czasem" będziecie mieli szansę wypracować bardziej zrównoważony sposób postrzegania czasu i przestaniecie zawężać pole widzenia do pojedynczej jego strefy.

Bardziej zrównoważony sposób postrzegania czasu umożliwi Wam, w zależności od aktualnej sytuacji, elastyczne podróżowanie od przeszłości, przez teraźniejszość do przyszłości. Dzięki takiej postawie wobec czasu będziecie w stanie podejmować trafniejsze decyzje. Cieszyć się sobą i życiem właściwie od zaraz. Czerpać siłę i wiedzę z tego co było i projektować lepszą przyszłość ze sobą w roli głównej. 

CZAS START! Mamy to przećwiczone.

Ćwiczenia z czasem
prowadzenie: Anna Szapert, Paulina Czapska
05-06 grudnia 2015
Pracownia Duży Pokój, Warszawa

ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA [rezerwacje i info: hallo@futuresimple.pl]

Inwestycja: 350 zł.

O PROWADZĄCYCH:

Anna Szapert - certyfikowany coach, trenerka, facylitatorka, terapeutka i edukatorka z ponad 10-letnim doświadczeniem. Tłumaczka, wykładowczyni akademicka, amerykanistka i absolwentka Gender Studies. Świadczy usługi szkoleniowe i prowadzi coaching dla klientów prywatnych, w biznesie oraz sektorze publicznym, wspierając najwyższych urzędników państwowych i polityków, m.in. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych czy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jedna z polskich pionierek coachingu językowego czyli metody umożliwiającej połączenie rozwoju kompetencji językowych oraz rozwoju osobistego.

Paulina Czapska - coach, trenerka, facylitatorka i edukatorka. Od ponad 10 lat związana z sektorem organizacji pozarządowych. Menedżerka programów społeczno-kulturalnych i wieloletnia członkini Zarządu Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę". Współautorka i menedżerka projektów i inicjatyw społeczno- kulturalnych (m.in.: "Marzyciele i Rzemieślnicy - dom innowacji społecznych, "Animatornia" , "Polska.doc", „Warszawa.Lab”). Dziennikarka. Redaktorka publikacji o animacji społeczno-kulturalnej. Team Manager w warszawskiej agencji zajmującej się komunikacją i consultingiem. Założycielka Future Simple: www.futuresimple.pl

MYŚLENIE O CZASIE

Niezależnie od tego, czy jesteśmy wyluzowanymi hedonistami czy pnącymi się do góry pracoholikami typu A - czas ma znaczący wpływ na nasze życie. Nasz czas jest cenny i ograniczony. To podróż, którą odbywamy tylko raz. Zawsze w jedną stronę. 

Założyłam tego bloga, bo wierzę, że z przyglądanie się temu w jaki sposób myślimy o czasie i praca nad zmianą nawyków, które "zamrażają nas" w jednej ze stref czasowych może w znaczący sposób wpłynąć na poprawę jakości naszego życia. Pierwszy raz na pomysł zajęcia się czasem w tym kontekście wpadłam wiele miesięcy temu, kiedy podczas sesji z moim klientem usłyszałam: "Ja już nie chcę tego planować, ja nie mam czasu nawet, żeby pomyśleć. Jestem w wiecznym 'niedoczasie'. Pędzę i nie wiem jak się zatrzymać. Jeden wielki chaos".

Podobne zdania, odmieniane przez wszystkie przypadki padały z ust moich klientów niemal podczas każdej z naszych sesji. Powracały wciąż w rozmowach z przyjaciółmi i rodziną. Pomyślałam: no tak, żyjemy w kulturze "szybkiego czasu". Rzeczywistość okazała się oczywiście o wiele bardziej złożona.

"Czas trwa wystarczająco długo dla każdego, kto chce z niego skorzystać". /Leonardo da Vinci/

Zaczęło mnie zastanawiać: czy zmieniając przekonania dotyczące czasu wpłyniemy znacząco na jakość naszego życia. To pytanie nie dawało mi spokoju na tyle, że pomimo "braku czasu" zaczęłam szukać na nie odpowiedzi. Szybciej niż się spodziewałam odnalazłam setki badań z zakresu psychologii, neurobiologi, neuropsychologii, antropologii.. Uff. Na szczęście świat obrodził w myślących naukowców i odkrywców, którzy odwalili ciężką robotę za mnie!

Nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko zabrać się do czytania i testowania na sobie i na moich klientach [za ich uprzednią zgodą] tego, co zdaniem ekspertów może nam pomóc uporządkować chaos w sobie i dookoła nas. Niezależnie od tego, czy chcemy robić zawrotną karierę, być lepszym rodzicem czy partnerką, przyjacielem, albo po prostu mieć więcej przyjemności z życia; zebrane przeze mnie wskazówki pomagają wypracować sposób na ulubioną wersję siebie.

Najbardziej fascynujące [dziś] są dla mnie nie tak nowe już odkrycia i prace psychologów - Philipa Zimbardo i Johna Boyda. To od nich pożyczyłam sposób myślenia o czasie. Ich wieloletnie badania, eksperymenty i bezpośrednia praca z ludźmi nad równoważeniem postrzegania czasu napawa mnie optymizmem. Za nimi definiuję perspektywę postrzegania czasu jako: osobiste nastawienie [często nieuświadomione], które każdy z nas przejawia wobec czasu. Proces, w ramach którego bezustanny bieg życia zostaje podzielony na kategorie czasowe, pomagające nadać naszemu życiu porządek, spójność i znaczenie.

I choć wciąż uczę się jak równoważyć swoją perspektywę postrzegania czasu [zaczynam myśleć, że to praca na mniej więcej całe życie], to już teraz widzę jak wiele pozytywnych zmian temu podejściu zawdzięczam. Niemal codziennie testuję jak wprowadzić nawyki, które pomogą mi jednocześnie być osobą pozytywnie postrzegającą przeszłość, lekko hedonistyczną w teraźniejszości i zorientowaną na przyszłość. W każdym razie jedno udaje mi się na pewno - działanie zgodnie z zasadą: przyszłość może być fajniejsza, wystarczy ją dobrze pomyśleć i zrobić mały krok w jej kierunku [natychmiast].

Za to właśnie lubię coaching, podejście zorientowane na proces oraz terapię równoważenia perspektyw czasu. Rozwiązania tworzone w oparciu o te metody gwarantują: zindywidualizowane podejście, dużą wartość społeczną, szybkie efekty i niskie koszty wdrożenia. Myślicie, że to niezła recepta na hobbystyczny biznes? Zobaczymy. Z tą myślą założyłam Future Simple. 

W idealnym modelu chciałabym, żebyście dzięki lekturze tych tekstów wypracowali sobie zrównoważony sposób postrzegania czasu i przestali zawężać pole widzenia do  pojedynczej jego strefy. Zrównoważony sposób postrzegania czasu umożliwia, w zależności od aktualnej sytuacji, elastyczne podróżowanie od przeszłości, przez teraźniejszość do przyszłości. Dzięki takiej postawie wobec czasu będziecie w stanie podejmować trafniejsze decyzje. Cieszyć się sobą i życiem właściwie od zaraz. Czerpać siłę i wiedzę z tego co było i projektować lepszą przyszłość ze sobą w roli głównej. Brzmi nieźle? Też tak myślę.

Paulina Czapska